Zapomniany skarb wikingów spod Elbląga

opublikowano: 2025-03-08, 15:03
wszelkie prawa zastrzeżone
Nie wszyscy wiedzą, że pod dzisiejszym Elblągiem we wczesnym średniowieczu znajdowała się osada Truso, którą zamieszkiwali Skandynawowie. Jeszcze mniej osób słyszało, że odkryto tam skarb. Oprócz arabskich monet znalazła się tam jedna perska drachma…
reklama
Fragment skarbu z Truso, w lewym dolnym rogu widoczna drachma sasanidzka, pozostałe monety to dirhemy abbasydzkie (fot. Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest skarb. W archeologii raczej nie zdarzają się znaleziska, które z wielkim sukcesem spopularyzowała popkultura – skrzynię pełną złota prędzej zobaczymy w kinie niż na wykopaliskach. Depozyty odkrywane w ziemi wyglądają zwykle mniej efektownie. W przypadku wczesnego średniowiecza są to najczęściej monety oraz ozdoby, które największe wrażenie robią dopiero na ekspozycji muzealnej. Niemniej jest to kategoria niezwykle cenna dla badań nad przeszłością – m.in. pozwala poznać zwyczaje kulturowe, ówczesną ekonomię czy kontakty handlowe. Przedmioty wchodzące w skład depozytów prowokują niekiedy do snucia nieco szerszej historii. Tak właśnie jest w przypadku skarbu srebrnych monet z Truso.

Srebrny skarb z Truso: arabskie monety wikingów

Srebrny skarb z Truso został odkryty podczas badań archeologicznych prowadzonych w Janowie Pomorskim (obecnie jest to wieś Janów położona pod Elblągiem) w 1986 roku. Monety pokryte warstwą korozyjną raczej nie odpowiadały powszechnym wyobrażeniom o spektakularnych odkryciach. Znalezisko nie było też szczególnie okazałe pod względem liczby monet. W jego skład weszło bowiem 11 monet całych i 5 fragmentów. Nawet w ostatnich latach odkryto liczniejsze depozyty (np. niespełna 300 monet odnaleziono w 2023 roku w pobliżu duńskiego Hobro). Na szczęście o randze odkrycia nie decydują tylko liczby – najlepiej świadczy o tym, że najpopularniejsze europejskie media odnotowują także skromniejsze depozyty (np. 36 monet z May na wyspie Man). Co zatem czyni skarby, w tym ten z Truso, wyjątkowymi?

Depozyt monet z Janowa Pomorskiego (Truso), fotografia in situ, 1986 r. (fot. M.F. Jagodziński, Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)

Po pierwsze, właściwie każdy ze skarbów jest na swój sposób unikatowy – w końcu nie da się wskazać dwóch depozytów identycznych pod względem składu. Po drugie, skarby – zwłaszcza te mniej liczne i odkryte w czasach przed wykorzystywaniem detektorów metali podczas badań – świadczą o dużej skrupulatności w pracy terenowej. Po trzecie pozwalają one lepiej zrozumieć znaczenie stanowisk, na których zostały odnalezione, zawierają też informacje na temat dawnej gospodarki i kultury. Wreszcie sama specyfika monet zawartych w skarbie z Truso jest ciekawa. Z 11 całych monet, 10 to dirhemy arabskie (dynastii Abbasydów), zaś jedna to drachma sasanidzka.

Jeśli spojrzeć na mennice, w których wybijano monety, to powstanie mapa punktów obejmująca znaczną część Bliskiego Wschodu i Azji. Od dzisiejszej Syrii po zachodnie rubieże Afganistanu. Wśród nich jest m.in. mennica, która znajdowała się w Madīnat as-Salām, czyli wczesnośredniowiecznym Bagdadzie. Ośrodku tak wyjątkowym, że twórcy słynnej serii gier komputerowych Assassin’s Creed, postanowili osadzić jedną z odsłon – Mirage – właśnie w IX-wiecznym Bagdadzie.

Skarb z Truso: krótka historia pewnej monety

Tu przyjrzymy się jednak bliżej monecie, która jest starsza od abbasydzkich dirhemów. Mowa o wspomnianej już wyżej drachmie, wybitej na terenie Persji jeszcze przed podbojem islamskim, za panowania władcy Chosrowa II (591-628). Biorąc pod uwagę, że depozyt z Truso powstał najpewniej w pierwszej połowie IX wieku, możemy przyjąć, że już wtedy moneta ta miała około dwustu lat!

reklama
Rewers drachmy odkrytej podczas badań osady Truso (fot. Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)

Drachma została wybita w mennicy w Al-Muhammadijja, w okolicach dzisiejszego Teheranu. Awers monety przedstawia wizerunek władcy Chosrowa II Parwiza. Postać przedstawiona została z profilu, widoczny jest charakterystyczny zarost (choć z uwagi na stan zachowania może wydawać się, że jest to nieco diaboliczny uśmiech), na głowie znajduje się korona ze skrzydłami, zwieńczona półksiężycem, a po bokach monety rysują się półksiężyce i sześcioramienne gwiazdy.

Na rewersie monety widać  tzw. ołtarz ognia (jest to powszechnie przyjęte określenie, ale nie całkiem poprawne – nie było to miejsce składania ofiary), przy którym stoją dwie postaci, najprawdopodobniej kapłani. Miejsce, w którym przechowywano ogień, służyło do oddawania czci. Jak wiadomo, ogień stanowi jeden z najważniejszych kultów w zaratusztrianizmie – irańskiej religii, której korzeni należy szukać co najmniej w połowie pierwszego tysiąclecia p.n.e.

Jak widać, moneta napełniona jest symboliką, co jest charakterystyczne dla srebra wybijanego za czasów panowania dynastii Sasanidów (od III wieku ikonografia pozostawała bardzo spójna). Co w takim razie wiemy o władcy, którego upamiętnia ta moneta?

Dokumentacja konserwatorska pokazująca monetę przed i po konserwacji (fot. Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)

W ocenie historyków jest to jeden z ważniejszych władców sasanidzkich. Wnuk Chosrowa I Anoszirwana, syn Hormizda IV. Już na kilka lat przed objęciem władzy, pełnił ważne misje – m.in. stabilizował sytuację na Kaukazie, by zapobiec rozszerzeniu się tam wpływów Cesarstwa Bizantyńskiego. Władzę w Persji objął po pokonaniu Bahrama Czobina przy wsparciu cesarza Maurycjusza. W trakcie swoich rządów podporządkował sobie tereny na zachód od Eufratu, a także w 614 roku zdobył Jerozolimę, w 619 roku Aleksandrię, a w 626 roku atakował (bez powodzenia) Konstantynopol.

Wtedy też odwróciła się od niego fortuna. Cesarz Bizancjum, Herakliusz, zyskiwał coraz większą przewagę, a sprzymierzenie się z Turkutami, tylko umocniło jego pozycję. Ostatecznie Chosrow II Parwiz został obalony i zabity przez własną armię. Okres jego władzy, mimo bolesnych porażek w wojnie z Bizancjum, zaznaczył się ostatnimi momentami chwały sasanidzkiego imperium. Jak słusznie zauważył Henning Börm, po jego śmierci Persję trapiły wojny domowe, a postępujący podbój islamski trwale zmienił oblicze regionu.

Epilog: gdzie zobaczyć skarb wikingów?

Skarb monet z Truso na wystawie „Srebro wikingów” prezentowanej w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu (fot. K. Zaradkiewicz, Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)
Fragment wystawy „Srebro wikingów” prezentowanej w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu (fot. K. Zaradkiewicz, Archiwum MAH, prawa zastrzeżone)

Drachma, na której widnieje wyobrażenie Chosrowa II, przebyła tysiące kilometrów, pozostając przez około dwa stulecia w obiegu. Szlakiem od Waregów do Greków dotarła aż do skandynawskiego emporium położonego w okolicy dzisiejszego Elbląga, czyli Truso. Znalazła się w zbiorze monet, które być może miały służyć celom handlowym, kulturowym lub ekonomicznym. Ostatecznie jednak, zanim mogły spełnić którąś z tych funkcji, najprawdopodobniej zostały zgubione. W 1986 roku pod Elblągiem odkryto je podczas badań archeologicznych, tym samym odsłaniając odległe echa perskiego imperium, które nie przetrwało do czasów, gdy skandynawscy mieszkańcy Truso posługiwali się orientalnym srebrem. Długie trwanie w historii zaskoczy nas jeszcze wiele razy.

Moneta stała się centralnym punktem wystawy czasowej „Srebro wikingów. Skarb monet z Truso” prezentowanej w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu. Po zamknięciu tej wystawy, przewidywana jest do dalszej ekspozycji na wystawie stałej „Truso. Legenda Bałtyku”.

POLECAMY

Zapisz się za darmo do naszego cotygodniowego newslettera!

Bibliografia:

Henning Börm, Chosroes II, Parvēz, Sasanian king, 590–628 [w:] “Oxford Classical Dictionary” T. Whitmarsh (red.), Oxford 2020.

www.en.numista.com

www.iranicaonline.org

www.muzeum.elblag.pl

www.newsweek.com

www.theguardian.com

www.zuzimcoins.com



reklama
Komentarze
o autorze
Jakub Jagodziński
Redaktor portalu Histmag.org. Doktor nauk humanistycznych w zakresie archeologii. Mediewista, etnolog i antropolog kultury. Pracownik Działu Naukowego Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. Autor artykułów naukowych i monografii: „Goście, kupcy, osadnicy. Kontakty Słowian Zachodnich i Skandynawów w epoce wikingów”. Miłośnik podróżowania, odwiedził 40 państw na pięciu kontynentach.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2025 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone