Wielka Brytania ma plan na wypadek ataku nuklearnego: Letters of last resort

opublikowano: 2025-03-17, 07:59
wszelkie prawa zastrzeżone
Od 1969 roku cztery brytyjskie okręty podwodne trwają na niekończącej się misji. Nigdy nie zawijają do portu w tym samym czasie. Na pokładzie każdego z nich znajdują się głowice nuklearne i sejf z odręcznie spisanymi, tajnymi poleceniami premiera.
reklama
HMS Victorious, 2013 r., fot. UK Ministry of Defence, na licencji OGL v1.0

Wielka Brytania ma plan na wypadek, gdyby Wyspy Brytyjskie przestały istnieć wskutek zmasowanego ataku nuklearnego. Choć trafniej byłoby napisać, że jest to strategia uniknięcia tego najczarniejszego ze scenariuszy. Zakłada ona odstraszenie potencjalnego agresora niemożliwym do uniknięcia odwetem, którego skali i konsekwencji nie będzie się dało w pełni przewidzieć. Letters of last resort, czyli listy ostateczne lub listy ostatecznego rozwiązania, to cztery spisane osobiście przez brytyjskiego premiera ściśle tajne dokumenty określające, jak odpowie zaatakowany i całkowicie zniszczony kraj.

Letters of last resort: najczarniejszy ze scenariuszy

Zdefiniujmy najpierw wspomniany najczarniejszy scenariusz. Wielka Brytania zostaje zaatakowana. Jest to atak z użyciem broni jądrowej na wielką skalę, w wyniku którego cała infrastruktura i mieszkańcy Wysp Brytyjskich przestają istnieć. Giną premier i wszystkie wyznaczone przez niego osoby, mające zapewnić ciągłość władzy, nim zdążą zareagować w jakikolwiek sposób. Zniszczone zostają też wszystkie ośrodki wojskowe. Sukces przeciwnika, jeśli nie uwzględnimy tu wyjątkowo sytuacji międzynarodowej, wydaje się być pełny i ostateczny. Jednak nawet w takim scenariuszu, zgodnie z brytyjską doktryną atomową, odwet byłby nieunikniony i najprawdopodobniej katastrofalny w skutkach dla agresora.

Gwarancje odpowiedzi zapewniają cztery okręty podwodne przenoszące rakiety balistyczne i głowice nuklearne, z których przynajmniej jeden cały czas pozostaje poza bazą w szkockim Clyde. Od 1969 roku morza i oceany nieprzerwanie patrolowały okręty typu Resolution, uzbrojone w rakiety Polaris, które od 1993 roku zastępowano nowymi jednostkami typu Vanguard, wyposażonymi w rakiety Trident. W 2016 roku podjęto ostateczną decyzję o budowie następców Vanguardów, którymi będą okręty typu Dreadnought. Do zakończenia prac (szacunkowo na początku lat trzydziestych XXI wieku) cztery jednostki typu Vanguard, którym nadano imiona „Vanguard”, „Victorious”, „Vigilant” oraz „Vengeance” pozostają w służbie.

Letters of last resort: ciężar odpowiedzialności

Letters of last resort, cztery ściśle tajne rozkazy dla kapitanów brytyjskich okrętów atomowych, premier Wielkiej Brytanii spisuje wkrótce po objęciu urzędu. Organizowana jest odprawa z szefem sztabu i dowódcami najwyższego szczebla, podczas której nowy szef rządu zostaje wprowadzony w szczegóły programu nuklearnego odstraszania i poznaje potencjalne konsekwencje swoich decyzji. Jak określił historyk Petter Hennessy, jest to „moment, w którym dowiadują się, co znaczy być premierem”. Jakie rozkazy przywódca może wydać atomowym jednostkom? Możemy na ten temat tylko spekulować. Za najbardziej prawdopodobne opcje uznaje się pełnoskalową odpowiedź, brak odpowiedzi, oddanie się pod dowództwo sojusznika (najpewniej USA) oraz pozostawienie ostatecznej decyzji osądowi dowódcy okrętu. Kluczowym elementem odstraszania pozostaje tu niepewność, jak zachowa się Wielka Brytania.

reklama

Nowy premier nie musi się śpieszyć. Listy jego poprzednika pozostaną w mocy do czasu przygotowania i dostarczenia na poszczególne okręty nowych. List przechowuje się w zapieczętowanej kopercie ukrytej w sejfie. Ten umieszczany jest w drugim, większym sejfie wraz z drugą kopertą, zawierającą opis ostatnich kroków, jakie kapitan jednostki ma podjąć przed otwarciem właściwego rozkazu. Kapitan, który ukryty na pokładzie Letter of last resort otwiera w obecności swojego zastępcy, musi mieć całkowitą pewność, że Wielką Brytanię, wraz ze wszystkimi jej ośrodkami decyzyjnymi, spotkała nuklearna zagłada. Sieć mechanizmów weryfikacji i procedur zabezpieczających przed niezwykle mało prawdopodobnym przypadkiem pomyłki również owiana jest mgłą tajemnicy. Uważa się, że jedną z metod jest nasłuch audycji nadającego na żywo programu 4 Radia BBC.

Próbne odpalenie rakiety Polaris z okrętu podwodnego, 1983 r., domena publiczna

Letters of last resort: listy otoczone tajemnicą

Czy poznaliśmy treść któregoś z historycznych już listów? Nie i nic nie wskazuje na to, abyśmy kiedykolwiek mieli ją poznać. Unieważnione listy są niszczone tuż po wymianie na nowe bez otwierania kopert. Na temat swoich wyborów milczą też byli premierzy. Co zrozumiałe, ta niepewność jest ważnym elementem strategii odstraszania. Choć były w tej materii niewielkie przecieki. James Callaghan, premier Wielkiej Brytanii  w latach 1976-1979 stwierdził w filmie dokumentalnym z 1988 roku, że gdyby zaszła potrzeba, to mimo ogromnych wątpliwości użyłby broni masowego rażenia. Dodał też, że gdyby sam przeżył po „wciśnięciu guzika”, to później nigdy by sobie nie wybaczył. Theresa May, premier w latach 2016-2019, w 2016 roku podczas debaty nad kontynuacją programu nuklearnego odstraszania Wielkiej Brytanii również zadeklarowała osobistą gotowość do jej użycia, gdyby zaszła taka potrzeba, uzasadniając: „sednem [nuklearnego] odstraszania jest to, że nasi wrogowie muszą wiedzieć, że bylibyśmy gotowi go użyć”.

Z kolei wcześniej w 2015 roku Jeremy Corbyn, przywódca Partii Pracy i przeciwnik kontynuowania programu broni jądrowej przez Wielką Brytanię, publicznie zadeklarował, że wydałby polecenie zaniechania użycia broni masowego rażenia, gdyby został premierem w 2020 roku. Corbyn premierem nie został, a jego śmiała deklaracja, łamiąca pewną niepisaną zasadę, funkcjonującą wśród brytyjskich decydentów, spotkała się z zarzutami o lekkomyślność. Ostatecznie Wielka Brytania zdecydowała się rozwijać dalej program nuklearnego odstraszania, a cztery Letters of last resort, zawierające najtajniejsze instrukcje obecnego premiera, pozostają zapieczętowane w sejfach atomowych łodzi podwodnych.

Netografia:

BBC, BBC, The Guardian, The Guardian, okretynawodne.pl, konflikty.pl

reklama
Komentarze
o autorze
Mateusz Balcerkiewicz
Redaktor naczelny portalu Histmag.org, kustosz Archiwum Akt Nowych w Warszawie, absolwent historii na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktor naukowy i współtwórca portalu 1920.gov.pl. Hobbystycznie członek grupy rekonstrukcyjnej Towarzystwo Historyczne "Rok 1920" oraz gitarzysta.

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2025 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone