Krzysztof Iszkowski – „Idol. Życie doczesne i pośmiertne Karola Marksa” – recenzja i ocena
Krzysztof Iszkowski – „Idol. Życie doczesne i pośmiertne Karola Marksa” – recenzja i ocena
Kilka uwag technicznych na początek. Książka została podzielona na cztery części i czterdzieści siedem rozdziałów, plus prolog i epilog. Recenzowana praca została również opatrzona licznym i ciekawym materiałem ikonograficznym. Rozdziały są krótkie, wręcz niekiedy za krótkie. Układ pracy jest prosty, albowiem autor chronologicznie prowadzi przez koleje życia (i właśnie idei) tytułowego bohatera.
Autor jednak nie tylko przedstawia nam losy bohatera, ale również daje ciekawy, choć niekiedy pobieżny rys dziejów ówczesnej Europy. Co więcej ciekawe odniesienia do prywatnych aspektów życia tytułowego bohatera pozwalają czytelnikowi spojrzeć na Karola Marksa jako na człowieka z krwi i kości, mającego swoje cele, emocje, ograniczenia itp. W tym miejscu należy wspomnieć, jak ważną postacią w życiu Marksa był Fryderyk Engels. Ba, kluczową – to właśnie jego można traktować jako propagatora idei Marksa, nawet jeśli te idee sam w dużej mierze kształtował.
Ważną częścią pracy jest analiza myśli i najważniejszych dzieł Karola Marksa, w tym oczywiście „Kapitału”. Krzysztof Iszkowski nie tylko ciekawie i rzeczowo przedstawia zmiany semantyczne pojęć używanych przez Marksa (należy tu wymienić terminy „wartość dodana” i „akumulacja kapitału”), recepcję jego dzieł oraz ich wpływ intelektualny – tutaj ciekawe odniesienia do prac Berniego Sandersa, choć toutes proportions gardées. Autor ukazuje także postacie filozofów i ekonomistów, którzy odcisnęli piętno na koncepcjach Marksa.
Ciekawym wątkiem jest przedstawienie krytyki Marksa. Autor zauważa bowiem, że szereg pojęć użytych przez Marksa zostało zdezawuowanych. Podkreśla również, jak wiele konceptów przypisywanych Marksowi (np. twierdzenie, że kapitalizm jest stanowczo odmienny od feudalizmu, i że upadnie pod swoim własnym ciężarem i zostanie zastąpiony przez socjalizm) jest dziełem jego krytyków i uczniów. Autor słusznie zwraca uwagę, iż w pierwszym wydaniu „Kapitału” słowo kapitalizm pada jedynie dwa razy, podczas gdy opisowe forma „kapitalistyczny sposób produkcji” – aż czterdzieści dziewięć. Iszkowski kompetentnie wykłada różnice między marksistami a socjaldemokracją. Warto w tym miejscu podkreślić, iż przedstawia on złożone zagadnienia filozoficzne w lekki i przystępny sposób. Jest to bezsporny atut recenzowanej pracy i zachęta dla tych czytelników, których odstręcza zawiły świat idei.
Można się i należy jednak wytknąć autorowi niekiedy zbyt daleko idące sądy i surowość opinii. Praca jest napisana żywym i ciekawym językiem, ale niekiedy autor jest zbyt dalece ironiczny, co prowadzi do niepotrzebnych komentarzy, przykładem wzmianka o Kanucie Wielkim. Autorowi można niekiedy wytknąć braki w warsztacie historycznym, jak choćby ocena ustroju angielskiego, czy ocena losów robotników, czy przeliczenie ówczesnych funtów na współczesne euro, aby uzyskać wniosek, o ile relatywnie wzrosły czynsze). Nie są to jednak w żaden sposób obciążenia dyskredytujące prace. Wspominam o tym z recenzenckiego obowiązku.
Idol. Życie doczesne i pośmiertne Karola Marksa” to wartościowa i angażująca lektura zarówno dla osób zainteresowanych filozofią i historią XIX wieku. Można niekiedy nie zgadzać się z poglądami autora, ostrością sądu, ale z pewnością warto sięgnąć po jego książkę, aby spróbować uzyskać odpowiedź na pytanie, dlaczego ten Marks jest taki ważny i czemu wciąż ma wpływ na współczesne spory ideowe i polityczne.