Zemsta Czechów. Filozof i tyrani. Tajemnica „Róży”

opublikowano: 2013-10-21, 08:50
wszelkie prawa zastrzeżone
W poniedziałek nowy numer tygodnika „Ale Historia” – bezpłatnego dodatku do „Gazety Wyborczej”. „Ale Historia” jest dostępna także w wydaniu na iPada.
reklama

W tym tygodniu:

  • Zemsta Czechów. W połowie czerwca 1945 r. oddział porucznika Karola Pazúra wracał z uroczystej parady w Pradze. Gdy na stacji kolejowej spotkali niemal trzystuosobową grupę Niemców karpackich, zaprowadzili ich do pobliskiej wsi i zamordowali. Pazúr osobiście zastrzelił kilka niemowląt. – A co miałem z nimi zrobić, skoro już zabiliśmy im rodziców? – mówił przed sądem.

Tuż po wojnie Czesi dokonali krwawej zemsty na Niemcach mieszkających w ich kraju. Życie straciło co najmniej 25 tys. z nich.

  • Zbrodnia i kara na krańcu świata. 4 czerwca 1629 r. holenderski galeon „Batavia” rozbił się na rafie koralowej w pobliżu zachodniej Australii. Większość rozbitków zdołała dopłynąć na nieodległą bezludną wyspę. Myśleli, że są ocaleni, ale człowiek, który objął nad nimi władzę, uznał inaczej...
  • Londyńczyk w kraju Gomułki. W 1959 r., trzecim roku rządów Władysława Gomułki, Polacy zapomnieli już o wielkich nadziejach, jakie wzbudziło jego dojście do władzy w październiku 1956 r. Trwała nudna gomułkowska mała stabilizacja. Taką szarą rzeczywistość zastał brytyjski fotograf Gerald Howson. Przyjechał na prośbę przyjaciela, który w Krakowie kierował placówką British Council i dla czasopisma „Queen” chciał napisać tekst o życiu w tym mieście. Howson miał robić zdjęcia…
  • Tajemnica „Róży”. Czy Halina Cimino, kurierka polskiego podziemia, zdradziła i podziemny sąd miał wystarczające dowody, by skazać ją na karę śmierci? A może, jak chcą jej obrońcy, gestapowcy zwolnili ją, bo nic nie mogli jej udowodnić?
  • Filozof i tyrani. Platon, słynny ateński filozof z wielkim zacięciem do polityki, marzył o staniu się szarą eminencją w sycylijskich Syrakuzach. Liczył na to, że w ten sposób urzeczywistni marzenie o ustanowieniu ustroju idealnego.
  • Największy skok w Polsce Ludowej. 20 sierpnia 1962 r. rabusie przebili strop skarbca banku w podwrocławskim Wołowie, rozpruli stalową kasę i wynieśli 12,5 mln zł. „Mamy do czynienia z zawodowym gangiem, być może międzynarodowym” – raportowała milicja. W tamtych czasach 12,5 mln zł było sumą bajeczną – średnia pensja nie przekraczała 2 tys. Nic dziwnego, że o napadzie, którego łupem padła największa kwota w dziejach peerelowskiej kryminalistyki, mówiła cała Polska.

II Rzeczpospolita, jakiej nie znacie – nowy numer magazynu ALE HISTORIA EXTRA! W sprzedaży w Empikach i dobrych kioskach. 

Nowy numer dostępny też na Publio.pl oraz w App Store.

reklama
Komentarze
o autorze

Zamów newsletter

Zapisz się, aby otrzymywać przegląd najciekawszych tekstów prosto do skrzynki mailowej. Tylko wartościowe treści, zawsze za darmo.

Zamawiając newsletter, wyrażasz zgodę na użycie adresu e-mail w celu świadczenia usługi. Usługę możesz w każdej chwili anulować, instrukcję znajdziesz w newsletterze.
© 2001-2024 Promohistoria. Wszelkie prawa zastrzeżone