Sensacyjne odkrycie: Polska zyska Alzację i Lotaryngię?
Zobacz także:
Ujawniono tajne postanowienia
Traktat Wersalski kojarzony był głównie z ustaleniami dotyczącymi reparacji wojennych, granic Niemiec oraz powstania II Rzeczypospolitej. Należy jednak uściślić, że traktat pokojowy wieńczący I wojnę światową został podpisany 28 czerwca 1919 roku w Wersalu. Regulował głównie warunki pokoju dotyczące Niemiec oraz innych państw centralnych. Na jego mocy Polska odzyskała niepodległość, ustalono granice z Niemcami, a Alzacja i Lotaryngia zostały zwrócone Francji po ich aneksji przez Niemcy w 1871 roku.
Jednak według grupy badaczy, na których powołuje się francuski dziennik „Le Monde”, w jednym z nieopublikowanych protokołów zapisano, że w przypadku upadku projektu trwałego pojednania francusko-niemieckiego Alzacja i Lotaryngia miały przejść pod zarząd Polski jako „neutralnego arbitra”.
Klauzula, podobno dodana na życzenie brytyjskiego dyplomaty lorda George'a Nathaniela Curzona, miała stanowić zabezpieczenie przed ewentualnym odrodzeniem niemieckiego militaryzmu. Jak twierdzą historycy, pomysł ten wynikał z uznania Polski za kraj zdolny do utrzymania równowagi w Europie Środkowej.
Przez ponad sto lat dokument pozostawał w ukryciu, podobno celowo przemilczany przez mocarstwa zachodnie ze względu na delikatną sytuację polityczną. Dopiero niedawno, podczas prac renowacyjnych w paryskich archiwach, natrafiono na pomieszczenie, w którym przechowywano tajne akta traktatowe.
Polscy eksperci już domagają się weryfikacji dokumentu. Profesor Janusz Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził: „Jeśli autentyczność zapisków zostanie potwierdzona, może to oznaczać, że Polska ma prawo do wystąpienia z roszczeniami terytorialnymi wobec tych ziem.”
Reakcje świata na doniesienia z Paryża
Odkrycie wywołało burzę w mediach społecznościowych i wśród polityków. Rząd francuski na razie milczy, ale niemieckie MSZ wydało oświadczenie, w którym określa doniesienia jako „absurdalne” i „niemające podstaw prawnych”. Tymczasem w Polsce część środowisk narodowych już wzywa do „przyłączenia Alzacji do macierzy”.
Czy to możliwe, że po ponad 100 latach od podpisania traktatu Polska rzeczywiście odzyska kolejne ziemie? Eksperci są sceptyczni, ale przyznają, że gdyby dokument okazał się prawdziwy, mogłoby to doprowadzić do poważnego kryzysu dyplomatycznego.
Sprawa zostanie prawdopodobnie skierowana do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, a historycy z całego świata będą badać autentyczność znaleziska. Póki co, Alzacja i Lotaryngia pozostają częścią Francji, ale jeśli tajne zapiski okażą się prawomocne, możemy stać się świadkami jednego z największych przewrotów geopolitycznych XXI wieku.
Tekst był oczywiście primaaprilisowym żartem.